Interpelacja w sprawie
funkcjonowania komunikacji miejskiej na terenie miasta i gminy Olkusz
Niedawno w jednym z lokalnych tygodników ukazał się artykuł dotyczący funkcjonowania komunikacji miejskiej w Jaworznie. W większości nowe autobusy, elektroniczna karta, system dynamicznej informacji pasażerskiej – to obraz codzienności w komunikacji miejskiej u naszego sąsiada.
Podobnie jest w Chrzanowie. Przed kilkoma dniami Związek Komunalny „Komunikacja Międzygminna” w Chrzanowie ogłosił duży przetarg na 14 linii, które mają być obsługiwane dwudziestoma sześcioma autobusami – w tym nie starszymi niż z 2000 roku (dla taboru głównego). Minimum 10 pojazdów ma być nie starszych niż 7 lat, zaś tzw. autobusy rezerwowe mają być nie starsze niż z 1999 r. Pojazdy zostały podzielone na kategorie z zależności od ilości miejsc w pojeździe.
Analizując bazę taborów poszczególnych przewoźników realizujących zadania przewozowe dla ZKG „KM” (dostępną na stronie www.wpk.katowice.pl) widać, że w Olkuszu (w kategorii pojemności pow. 30 osób) przeważają starsze autobusy produkowane w latach 90 a nawet pod koniec lat 80-tych. Zazwyczaj są to pojazdy, które zostały wycofane z eksploatacji na zachodzie Europy, a nawet nie spełniają (ze względu na wiek lub poziom emisji spalin) już warunków w przetargach ogłaszanych przez polskich organizatorów komunikacji miejskiej. Nie chciane na Śląsku, w Chrzanowie czy Wrocławiu trafiają do Olkusza. Różnokolorowe, z pozostałymi jeszcze naklejonymi reklamami po niemiecku, często rdzewiejące i brudne od spalin. To niestety krajobraz olkuskiej komunikacji miejskiej.
Czy w stosunkowo niedługim czasie ta sytuacja może się zmienić?
W jednym z ostatnich numerów lokalnego tygodnika, ukazał się artykuł pt. „Budżet
łatany kosztem seniora”, w którym czytamy, że od 1 lipca prawo do bezpłatnych przejazdów komunikacją miejską stracą osoby powyżej 70 roku życia. Próg ten został podniesiony do 75 roku życia. Ponadto z artykułu wynika, że „ do bezpłatnych przejazdów stracą też prawo opiekunowie osób niepełnosprawnych o znacznym stopniu niepełnosprawności. Zarząd ZKG szacuje, że zmiany w ulgach spowodują wzrost wpływów ze sprzedaży biletów na poziomie około 700 – 800 tys. złotych w ciągu roku. Wprowadzenie proponowanych zmian od początku lipca ma zwiększyć tegoroczne wpływy o 350 tys. złotych, co pozwoli zabezpieczyć środki na realizację komunikacji miejskiej w dotychczasowym zakresie”.
Wobec powyższego istotnym wydaje się odpowiedź na pytanie:
- dlaczego Zarząd ZKG „KM” konstruując budżet na rok 2011 nie przewidział zmniejszających się wpływów ze sprzedaży biletów?
- dlaczego nie informował radnych, którzy uchwalali budżet gmin i dotację dla ZKG o planowanych zmianach w ulgach?
Dziś widać, że cięcia dotkną głównie grupę ludzi starszych, często niezamożnych, których nie stać na poruszanie się swoim samochodem. Z taką polityką Związku nie zgadzam się jako radny!
Obecna polityka transportowa Zarządu Związku, sprowadza się do tego, że jednym się odbiera (seniorom, opiekunom osób o znacznym stopniu niepełnosprawności), innym się daje. Innym tzw. przewoźnikom, którzy wykonują zadania przewozowe na linii 450 S.
W Olkuszu praktycznie po tej samej trasie (S-Sam – os. Młodych) jeżdżą autobusy linii 450 o pojemności ok. 100 osób (gdzie bilet normalny kosztuje 1.60 zl) i linii 450 S (mniejsze ok. 20 osobowe), na której bilet normalny kosztuje 1.00.
Tak więc w ramach tej samej komunikacji organizowanej przez ZKG KM cena biletu na tej samej trasie różni się o 60 proc. (bilet normalny na linii 450 S – 1 zł, bilet na linii 450 S – 1.60 zł).
ZKG wprowadził więc wewnętrzną konkurencję pomiędzy swoją ofertą uruchamianej komunikacji, która jednak foruje podmiot (przewoźników na linii 450 S) z którego do budżetu Związku nie wpływa nawet 1 zl. z tytułu sprzedanych biletów.
Pasażerowie korzystający z komunikacji miejskiej wybierają więc głównie tańszego przewoźnika i w efekcie duże 100 osobowe autobusy jeżdżą głównie z kilkoma pasażerami, którzy albo mają bilet miesięczny albo prawo do bezpłatnych przejazdów.
W efekcie liczba osób korzystających z linii 450 i kupujących bilety emitowane przez ZKG znacząco spadla po wprowadzeniu przejazdów linią 450 S.
Moją tezę potwierdza artykuł „Linię 450 czeka lifting”, w którym poinformowano: „Pracownicy ZKG sprawdzali ostatnio liczbę pasażerów w autobusach tej linii. Okazało się, że we wtorek, dzień targowy, z linii 450 skorzystało 307 osób, z czego tylko 16 kupiło bilet. W czwartek wyniki były podobne. Zdecydowana większość pasażerów to osoby korzystające z bezpłatnych przejazdów”.
W dni robocze ZKG uruchamia z S-Samu na os. Młodych 31 kursów co daje niespełna 10 pasażerów na 1 kurs realizowany autobusem 100 osobowym.
Warto w tym momencie podkreślić, że pieniądze uzyskane ze sprzedaży biletów na linii 450 trafiają w całości do kasy Związku. Związek płaci jedynie za rzeczywiste przejechane kilometry – ok. 3zł za wozokilometr.
Tymczasem na linii „450 S” to przewoźnik uzyskuje do swojej kasy 100 proc. przychodów z biletów, ponadto ZKG KM dopłaca ok. 90 groszy za każdy przejechany kilometr.
Kolejnym ewenementem jest fakt, że małe autobusy linii 450 S jeżdżą w godzinach największego szczytu. W godzinach wieczornych gdy ruch jest mniejszy, mniejsze 20 osobowe pojazdy już nie jeżdżą (ostatni kurs na linii 450 S jest o 18.48 z S-Samu) zaś 100 osobowe autobusy jeżdżą do godz. 21.04.
W niedziele, gdy ruch pasażerów jest niewielki ZKG wysyła tylko duże 100 osobowe autobusy na linii 450 (które jeżdżą praktycznie puste, a kursów 450 jest więcej niż w dni robocze), zaś linia 450 S obsługiwana tzw. busami w ogóle nie kursuje. Ponadto zdarzają się przypadki, że wg. rozkładu o tej samej porze z os. Młodych ( sobota godz. 12.50, 14.50) wyruszają do S-Samu autobusy 450 i 450 S. W efekcie autobus linii 450 jedzie przez cale miasto praktycznie pusty, ponieważ przejazd nim jest o 60 proc. droższy.
Obserwując od kilku miesięcy tę sytuację, można odnieść wrażenie, że Zarząd ZKG „KM” celowo działa – nie wiem tylko dlaczego – aby jak najwięcej pasażerów jeździło linią 450 S. [tyle tylko, że z tego tytułu do kasy Związku nie wpływa – jak już wcześniej podkreśliłem – nawet 1 zł w tytułu sprzedaży biletów, bo są to przychody w 100 proc. przewoźnika, zaś ZKG „KM” dokłada jeszcze po 90 gr. za każdy przejechany kilometr]. Czy jest to gospodarne zarządzanie budżetem Związku?
Obecna polityka transportowa Zarządu Związku w moim przekonaniu jest ukierunkowana na próby wyeliminowania innych prywatnych przewoźników jeżdżących na trasie S-Sam – os. Młodych, przy jednoczesnym tolerowaniu sytuacji stałych zmniejszających się wpływów do budżetu ZKG „KM” z tytułu biletów jednorazowych i faworyzowaniu przewoźników na linii 450 S, którzy otrzymują jedynie „najbardziej łakome kąski”. Tymczasem ZKG „KM” w swoim sprawozdaniu pisze: „Aktywność przewoźników działających na wolnym rynku koncentruje się na trasach o najwyższych potokach pasażerskich i małych wahaniach w okresie doby, tygodnia czy roku. Należy podkreślić, że przewoźnik licząc na zysk, nie realizuje przewozów w godzinach i dniach, gdy potok pasażerski jest mały, bo takie kursy są nierentowne, aczkolwiek potrzebne ze względów społecznych”.
Należy więc zadać pytanie, dlaczego Zarząd ZKG wskazując na te zdiagnozowane problemy, sam prowadzi taką politykę, która nie dba o przychody ze sprzedaży biletów jednorazowych na linii 450 i promuje przewoźników na linii 450 S?
Ponadto w sprawozdaniu (przedstawionym w marcu 2011 r z działalności za rok 2010) czytamy : „Zarząd ogłasza przetargi na poszczególne linie, dopuszcza do udziału w postępowaniu wszystkie podmioty, spełniające warunki specyfikacji. Model ten umożliwia konkurencję w świadczeniu usług przewozowych. Taki sposób zawierania kontraktów jest istotnym elementem mechanizmu rynkowego wywierającym presję na zachowanie firm przewozowych. Operatorzy włączeni do systemu komunikacji miejskiej przyczyniają się do obniżenia kosztów, poprawy jakości i standardu świadczenia usług przewozowych”. Tymczasem niedawna wypowiedź w jednym z tygodników może budzić obawy, dotyczące tego czy niebawem za komunikacje miejską nie będziemy musieli płacić znacznie więcej. Zmieniła się bowiem ustawa, która daje organizatorom komunikacji dużo większe możliwości. „- Nie musimy już ogłaszać przetargu, czekać na złożenie ofert i wybrać najtańszą z nich, jak było w przypadku PKM – u na linii 450. Teraz możemy bezpośrednio zawrzeć umowę z wybranym przez nas nowym operatorem. W ustawie są określone wymogi, według których wybierzemy operatora, oczywiście po negocjacjach dotyczących taboru czy ustalenia trasy – mówi przewodniczący ZKG Wojciech Gleń” w artykule.
W tym samym art. Przewodniczący Zarządu ZKG zapowiada zmianę trasy linii 450 S. Doprowadzi to do sytuacji, że jeszcze mniej pasażerów będzie korzystać z linii 450 i w efekcie – moim zdaniem – po raz kolejny spadną przychody ze sprzedaży biletów dla ZKG. Zwiększą się za to przychody prywatnemu przewoźnikowi, na linii 450 S. Wytrasowanie linii 450 przez ul. 29listopada doprowadzi do nieobsługiwania części przystanków w centrum miasta i zwiększenia i tak już uciążliwych korków na wiadukcie obok basenu.
Eksperymentowanie na żywym organizmie jakim jest komunikacja miejska, na wyznaczonych trasach które od kilkunastu lat utarły się w świadomości mieszkańców doprowadzi do sytuacji takiej jak na linii „P” i „S” gdzie pojazdy jeżdżą w pewnych godzinach puste.
Ponadto wnoszę o zmianę w regulaminie przewozu osób i bagażu ręcznego organizowanego przez Związek Komunalny Gmin „Komunikacja Międzygminna” w Olkuszu oraz w wykazie osób i dokumentów uprawniających do bezpłatnych lub ulgowych przejazdów, która spowoduje, że emeryci i renciści bez względu na wiek będą mieli prawo do biletów ulgowych jednorazowych w strefie miejskiej Olkusza. Obecnie praktycznie wszyscy przewoźnicy prywatni na liniach komercyjnych stosują ulgi dla emerytów. Stąd emeryci i renciści przestali jeździć autobusami po Olkuszu (bilet w autobusie ZKG 1.60), w busach 1zl. Proponowana przeze mnie zmiana doprowadzi do powrotu tej grupy pasażerów do autobusów ZKG „KM”, gdyż dla wielu z nich jedynym kryterium wyboru przewoźnika była cena. Tymczasem ZKG miał ją o 60 proc. większą niż inni przewoźnicy. Konsekwencją tego będzie wzrost przychodów do kasy ZKG z tytułu sprzedanych biletów, który moim zdaniem zrekompensuje wprowadzenie ulgi.
Wobec powyższego bardzo proszę o dogłębne przeanalizowanie w/w argumentów i przedstawienie swojego stanowiska (swoich służb) w przedmiotowej sprawie.
Wobec powyższego proszę udzielić szczegółowo odpowiedź na pytanie zarówno umieszczone w treści rezolucji jak i poniższe:
1. Dlaczego przedstawiciele gminy Olkusz zgadzają się na prowadzenie takiej polityki transportowej przez ZKG KM, która „promuje” przewoźników na linii 450 S, kosztem linii 450?
2. Dlaczego nie poinformowano Radnych przed podjęciem decyzji przez Zgromadzenie ZKG KM o likwidacji prawa do bezpłatnych biletów dla osób pomiędzy 70 a 75 rokiem życia? Dlaczego Zarząd ZKG chce oszczędzać na seniorach i opiekunach osób niepełnosprawnych, a lekką ręką „trwoni” pieniądze na funkcjonowanie linii 450 S?
3. Czy zwróci się Pan jako przedstawiciel ZKG o wprowadzenie ulgi gminnej dla emerytów i rencistów przy zakupie biletów jednorazowych w strefie miejskiej Olkusza, gdzie jest największa konkurencja wśród przewoźników? ( a nie jak obecnie tylko przy zakupie biletów miesięcznych)
4. Czy Pana zdaniem – w świetle przedstawionych powyżej faktów – zrównanie na tym samy poziomie ceny biletów na linii 450 i 450 S – jeżdżących tą samą trasą – nie spowoduje wzrostu przychodów ze sprzedaży biletów jednorazowych emitowanych przez ZKG „KM”, które teraz są o 60 proc. droższe od biletów na linii 450 S?
5. Jaki cel ma zmiana trasy linii 450 i kursowanie jej przez ul. 29-listopada? Czy Pana zdaniem działania nie dążą do zwiększenia dochodów ze sprzedaży biletów dla przewoźników na linii 450 S?
6. Czy rozsądnym rozwiązaniem jest kursowanie – jak ma to miejsce obecnie – dokładnie o tej samej godzinie autobusów linii 450 i 450S na linii S-Sam –
os. Młodych?
7. Czy racjonalnym jest, aby duże autobusy linii 450 jeździły prawie puste poza godzinami szczytu, a małe 450 S, a małe jeździły w odstępach kilku minutowych wtedy gdy jest najwięcej pasażerów?
8. O ile spadła sprzedaż biletów jednorazowych (po 1.60, 1 zł i 0.80 zł) w strefie miejskiej m. Olkusz w pierwszym kwartale 2011 w porównaniu do ostatniego kwartału, gdy jeszcze nie funkcjonowała linia 450 S?
9. Czy Pana zdaniem zarząd ZKG KM powinien jak dotychczas ogłaszać przetargi na poszczególne linie, określając przy tym w specyfikacji rodzaj taboru?
Czy może powinien skorzystać z możliwości jakie daje ustawa i pomijać przetargi, negocjując umowy tylko z wybranymi przewoźnikami?
Czy Pana ta zdaniem sytuacja nie spowoduje wzrostu kwoty, jaką co roku wydajemy na komunikacje miejską w ramach dotacji dla ZKG KM?
10. Jakie zmiany planuje wprowadzić ZKG „KM” aby ograniczyć koszty dotacji od gmin, a zwiększyć wpływy do budżetu ze sprzedaży biletów?
11. Czy w związku z likwidacją prawa do bezpłatnych przejazdów dla grupy osób pomiędzy 70-75 rokiem życia oraz opiekunów osób o znacznym stopniu niepełnosprawności, Zarząd ZKG zmniejszy dotację dla przewoźników realizujących przewozy w systemie netto czyli tzw. dopłaty do wozokilometra – ze szczególnym uwzględnieniem linii 450 S?
12. Czy wobec rozwiązania umowy z PKM Olkusz na linii 450 i planowanego zmniejszenia pojemności pojazdów w wymaganiach taborowych nadal będzie obowiązywał obowiązek realizacji w/w kursów taborem w 100 proc. niskopodłogowym dostępnym dla osób niepełnosprawnych, poruszających się na wózkach lub matek z wózkami dziecięcymi?